X
Agat
Dołączył: 11 Gru 2007
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: X-Files
|
Wysłany: Nie 14:43, 03 Lut 2008 Temat postu: Kabarety i inne bzdety;-) |
|
|
Wiecie, to ci wszyscy dziwaczni ludzie, którzy bardzo się starają być zabawnymi kolesiami Którym Waszym zdaniem najlepiej to wychodzi, a którzy powinni się raczej zająć sianiem i oraniem?
Ja chyba na pierwszym miejscu postawiłbym swoją prywatną legendę Monty Pythona no ja wiem, że oni są ..... specyficzni ..... i że ich się kocha albo nienawidzi ale powiedzcie szczerze, spodziewalibyście się po mnie innego faworyta? A Latający Cyrk wielkim kabaretem jest! Już choćby za te typowo angielskie elementy autoironiczne, które po prostu uwielbiam (poczęstuję przykładem: "Skecz?! To nie był żaden skecz! To był kretyński humor szajbusów!" ), ale przede wszystkim za cudowny absurd, którego większość tak zwanych normalnych ludzi w ogóle nie rozumie ....... ale przecież Konrada podczas Wielkiej Improwizacji też nikt nie rozumie, co wcale nie przeszkadza niektórym go uwielbiać Przykłady tegoż? Tak ad hoc i z rękawa to chociażby skecz o Super Mechaniku Rowerowym ("Tak! Gdziekolwiek rowery ulegają zniszczeniu, albo zagraża im międzynarodowy komunizm, Mechanik Rowerowy wkracza do akcji gotów zniszczyć komunistów, zetrzeć ich w proch i zdmuchnąć z powierzchni Ziemi!!!" ) albo o Hiszpańskiej Inkwizycji (która co chwilę wpada i ..... "Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji! Nasza główna metoda to zaskoczenie. Zaskoczenie i strach. To dwie metody. Strach, zaskoczenie i bezwzględna skuteczność - trzy metody. Strach, zaskoczenie, bezwzględna skuteczność i niemalże fanatyczne oddanie papieżowi. Cztery.. Nie! Wśród naszych metod... Wśród naszych metod są takie elementy jak strach, zaskoczenie... Wejdziemy jeszcze raz." ) Już nie wspominając o quizu komunistycznym czy meczu piłki nożnej pomiędzy dwoma konkurencyjnymi szkołami filozofów ...... no dla mnie po prostu cudo kwalifikujące się do wielce nobilitującej kategorii "geniusz / wariat" A jak kto się chce kłócić to bardzo chętnie wyrwę mu serce i zjem
Poza tym, z podobnych obiektów - Allo allo (to jest z kolei rzecz z cyklu "Anglicy o Francuzach" ), kolejny Najwyższy Wielki Mistrz Terry Pratchett (którego cenna seria wyśmiewania i komentowania kolejnych nieszczęsnych aspektów rzeczywistości po raz pierwszy oddzieliła mi światło od ciemności ), Woody Allen (tak, powiedzcie, że to wariat którego nie zamykają tylko dlatego że jest przeintelektualizowany .... w sumie będziecie mieli nawet rację tylko co z tego? ), a z naszego polskiego grajdoła Ani Mru Mru i Kabaret Moralnego Niepokoju - jako jedna jednostka, albowiem najbardziej porusza mnie tu śledzenie wydarzeń typu: mówi Mruk do Mruka w trasie, przy jakimś wysypisku "Ty, obiecaliśmy przecież znaleźć jakiś prezent dla Moralnych!" to wszystko jest bardzo inspirujące
A kto powinien iść się zająć sianiem, oraniem i zbieraniem stonek? Wszyscy ci, którzy inteligentną rozrywkę dla klasy średniej na długie zimowe wieczory pojmują jako "ja ci odsunę krzesło, ty upadniesz, pierdniesz i wszyscy umrzą ze śmiechu"
A teraz pozwólmy innym się pośmiać
Post został pochwalony 0 razy
|
|