Złota Gałąź
Nadprzyrodzone Nierzeczywiste Ponadczasowe Forum Humanistów
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Złota Gałąź Strona Główna
->
Na każdy temat
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Jakaś kategoria
----------------
Literatura i Poezja
Film i Muzyka
Kultura i Sztuka
Historia i Polityka
Psychologia i Filozofia
Mitologia i Religia
Na każdy temat
Podróże
Kulinaria
Humor
Uwagi techniczne
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Erni
Wysłany: Czw 0:07, 14 Lut 2008
Temat postu:
I przeszło ufff nie było łatwo.
Z drugiej strony na horyzoncie następna choroba, znacznie groźniejsza ... bo z Filipin.
X
Wysłany: Nie 1:28, 03 Lut 2008
Temat postu:
To ja jeszcze chciałbym się wypowiedzieć o sposobie na przetrwanie
otóż drodzy państwo nie ma lekarstwa na Syndrom Stycznia i Czerwca *, to jest po prostu choroba sezonowa którą się przechodzi i tyle, trza twardym być nie mientkim
* Diagnostykę obrazu klinicznego wszyscy znamy:
- brak czasu na cokolwiek poza zaspokajaniem chorych potrzeb różnorakich wykładowców, kierowników katedr, dziekanów, kwestorów, Pierwszych Prymusów tudzież pań z dziekanatu (które są najgorsze z nich wszystkich
)
- podkrążone i przekrwione oczy, błędny wzrok, zżółknięta cera, pryszcz na nosie, zestaw tików nerwowych, oraz psychoza natręctw (natręctwo posiadania notatek ze wszystkich wykładów, czyli trzeba kserować, kserować, kserować!!!!)
U wszystkich chorych występuje myślenie życzeniowe ("będę miał to zaliczenie"), natomiast u leserów jeszcze dodatkowo myślenie magiczne ("będę miał to zaliczenie nawet jeśli się nie nauczę")
- przegrywanie każdej, absolutnie każdej wojny na argumenty; nawet z przedmiotami nieożywionymi
- koniecznośc trzymania się trawnika, aby nie wdeptano Cię pod ziemię, i nie przysypano popiołem; ulubiona rozrywka profów podczas sesji
- występowanie w głowie anormalnie wysokich poziomów wiedzy teoretycznej przy jednoczesnym znaczącym spadku jakiegokolwiek zdrowego rozsądku
- święta wiara, że duże ilości kofeiny są lekarstwem na wszystko
- uczucie, że coś jest nie tak, kiedy ktoś się uśmiecha ...
- kiedy wreszcie znalajduje się czas na odpoczynek, człowiek z przerażeniem odkrywa, że na kompie ma windowsa 95
- kupuje pełno tabliczek czekolady, które jakoś tak tajemniczo znikają, i ciągle musi kupować kolejne
- no i najgroźniejszy symptom Syndromu: to, co mówią wykładowcy, zaczyna nabierać sensu ....
To tak jak z ospą, przechodzisz żeby w następnych sesjach nie powtarzać
... przepraszam, ale mimo wszystko zdrowo jest się czasem pośmiać
Greebo
Wysłany: Sob 10:51, 02 Lut 2008
Temat postu:
Nic nic
Zwyczajnie sobie o niej przypomniałem
Meliana
Wysłany: Sob 0:34, 02 Lut 2008
Temat postu:
Eo, tzn. Greebo co masz do mojej Uskaerreee? <łyp>
Greebo
Wysłany: Pią 23:42, 01 Lut 2008
Temat postu:
To powyżej napisałem ja, tylko nie wiem czemu mnie wylogowało
Gość
Wysłany: Pią 23:41, 01 Lut 2008
Temat postu:
O... Mel!
Właśnie zauważyłem wyjątkowość Twego avatarka
[: Uskaareee!]
Meliana
Wysłany: Pią 0:23, 01 Lut 2008
Temat postu:
Ha! Sesja już prawie za mną ( pozostało zorganizowanie kampanii wyborczej, ale w porównaniu do części teoretycznej, rzeczy praktyczne to przyjemność ). Było ciężko, ale jak zwykle jakoś tam poszło i to się liczy.
Zapadło się to forum podczas naszej nieobecności, ale już wkrótce reaktywujemy je do życia. Wreszcie jest na to czas!
Pasja
Wysłany: Wto 0:53, 15 Sty 2008
Temat postu:
<przytul>
ja właśnie jedną mam w połowie (ale ta to taka sesja light), a lada moment zaczynam drugą sesję - hardcore. Generalnie mówię sobie minimum trzy razy dziennie, że skoro mam sesję, to przynajmniej jest po co żyć
Meliana
Wysłany: Pon 20:40, 14 Sty 2008
Temat postu: Sposób na przetrwanie...
Znacie jakieś dobre sposoby na przetrwanie sesji? Bo ja jeszcze dobrze jej nie zaczęłam, a już ledwo żyje.
Nie mam czasu na forum, nie mam czasu na sen, nie mam czasu na nic, w ogóle jestem biedna, niech mnie ktoś przytuli.
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001 phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by
Jakob Persson
(
http://www.eddingschronicles.com
). Stone textures by
Patty Herford
.
Regulamin